Błąd
  • [SIGPLUS_EXCEPTION_ENGINE] The current combination of configuration settings requires the sexylightbox lightbox engine, which is not available.

Relacja z wycieczki – 16 września

Na drugi wyjazd, z dziećmi i młodzieżą z Domu Dziecka nr 1 przy ul. Aleksandrowskiej w Łodzi, wybraliśmy wrześniową sobotę. Niestety padał deszcz, ale przed południem cała ósemka wraz z prowiantem zapakowała się do busa i odjechaliśmy do Warszawy. Drogi nie były zakorkowane, więc już przed 14.00 znajdowaliśmy się na Powiślu, w okolicy Muzeum Wojska Polskiego.

Przez ponad godzinę spacerowaliśmy po muzealnych salach, oglądając eksponaty – broń, zbroje, obrazy ze scenami militarnymi itd., począwszy od średniowiecza. Największe współczucie wzbudził posąg konia, który, nie dość, że sam odziany był w zbroję, to miał na sobie jeszcze jeźdźca w zbroi. Obejrzeliśmy także dziesięciominutowy film o frontach I wojny światowej. Potem wyszliśmy na zewnątrz, gdzie z uwagą oglądaliśmy czołgi, samoloty i transportery opancerzone.

Na 16.00 mieliśmy zarezerwowane zwiedzanie Muzeum Powstania Warszawskiego z przewodniczką. Pani Asia okazała się pełna energii, przystępna i tryskająca wiedzą na temat wojny i powstania. Z wielką uwagą wysłuchaliśmy opowieści o przyczynach wojny, rzezi Woli, mieszkania i ukrywania się w ruinach, wywożeniu Polaków na roboty. Oglądaliśmy zdjęcia, broń, strzelaliśmy nawet z pistoletu! Przewodniczka pozwoliła nam także wsiąść do trzyosobowego motocykla z czasów II wojny światowej. Niektórzy z nas chcieli zająć każde z miejsc i zrobić sobie zdjęcie na każdej pozycji. Potem... kanały. Tym razem, po obrazowych opowieściach, przewodniczka zgasiła światło. Nie było widać nawet własnej ręki! Zza ścian słyszeliśmy głosy Niemców, więc trzeba było zachowywać się cicho. Niektórzy bali się wejść, inni obiegli kanały trzy razy.

Niesłychanie podobało nam się wnętrze samolotu, który znajduje się w jednej z sal muzeum (ciekawe, jak go tam wniesiono?) - przewodniczka powiedziała nam, że to tylko „dla specjalnych grup” i pozwoliła nam je zwiedzić. Na koniec zwiedzania oglądaliśmy film „Miasto Ruin” w 3D. Po wyjściu rozmawialiśmy o wojnie, o tym, jaka jest straszna i co by było, gdybyśmy musieli ją przeżyć. Przewodniczka zaprosiła nas, byśmy odwiedzili muzeum ponownie za kilka lat, gdy będziemy starsi.

Tradycyjnie po zwiedzaniu wybraliśmy się do zaprzyjaźnionego warszawskiego Mc Donald'sa. Czekały na nas zestawy Happy Meal i zabawki w postaci masek Batmana, w które zaraz się ubraliśmy. Niektórzy postanowili wracać w nich do samej Łodzi :)

{gallery}foto/wycieczka2{/gallery}

 

      

Dofinansowano ze środków
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego